niedziela, 8 stycznia 2017

Pieczony bażant


Wiecie czyje to nóżki wyglądają spod słoninkowej kołderki? Ptaka, bażanta. Doczekała się ptaszyna swojego miejsca na stole. Najpierw jednak została przyprawiona i upieczona w towarzystwie ziemniaczków i marchewki. A teraz opowiem Wam jak przyrządziłam ten przysmak.


pieczony bażant

          Składniki:

         sprawiony bażant

         5 ząbków czosnku

         6-8 ziaren jałowca

         łyżka rozmarynu

         łyżeczka soli

         1/2 łyżeczki pieprzu

         20 dag słoniny

         1 kg ziemniaków

         duża marchew


 


Sposób przygotowania:


Sprawionego bażanta nasmarowałam solą i pieprzem, do wnętrza wrzuciłam 5 ząbków czosnku, 6-8 ziaren jałowca i posypałam rozmarynem. Pozostawiłam na noc. Przed pieczeniem pokryłam dokładnie mięso cienkimi plastrami słoniny. Ziemniaczki pokroiłam w grubą kostkę, a marchewkę w talarki. Posoliłam, wymieszałam, włożyłam do żaroodpornego naczynia. Na wierzchu ułożyłam bażanta pod kołderką. Piekłam 1,5 godziny w temperaturze 160°. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz