poniedziałek, 4 lipca 2016

Ratafia - nalewka wieloowocowa


Ratafia to nalewka dla wielbicieli finezyjnych smaków. Ale także dla cierpliwych, bo zapewnia nam zajęcie na cały letni sezon. Zaczynamy w czerwcu, a kończymy w październiku. Rzecz polega na tym, żeby do słoja dodawać kolejno dojrzewające owoce. A na degustację tego specjału najlepiej poczekać do wiosny.

Składniki:
pół szklanki owoców
¼ szklanki cukru
pół szklanki wódki

Sposób przygotowania:
Na nalewkę przeznaczamy duży, najlepiej kilku litrowy słój, wymyty i osuszony. Na dno wsypujemy ½ szklanki truskawek, przesypujemy ¼ szklanki cukru, zalewamy połową szklanki białej wódki. Słój zakręcamy, odstawiamy w bezpieczne miejsce. Mieszamy od czasu do czasu. Czynność powtarzamy przy dodawaniu kolejnych owoców. U mnie w alkoholu pławią się już: truskawki, agrest, porzeczki białe, czerwone i czarne, czereśnie, jagody, maliny, poziomki, wiśnie. Owoce o intensywnym smaku, na przykład: maliny, czarna porzeczka dodajemy w mniejszej ilości, żeby nie zdominowały smaku, pestkowce drylujemy, jabłka kroimy na ćwiartki. Ilość dodanego alkoholu zależy od soczystości owoców, należy więc kontrolować moc produktu. Polecam po wsypaniu ostatnich owoców dodać pół szklanki spirytusu. Odstawić nalew na dwa - trzy miesiące, po czym przelać do butelek, filtrując przez złożoną kilkakrotnie gazę lub watę. Próbować na Wielkanoc. Miły nastrój gwarantowany.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz